Wyszukiwanie
Polski
  • English
  • 正體中文
  • 简体中文
  • Deutsch
  • Español
  • Français
  • Magyar
  • 日本語
  • 한국어
  • Монгол хэл
  • Âu Lạc
  • български
  • Bahasa Melayu
  • فارسی
  • Português
  • Română
  • Bahasa Indonesia
  • ไทย
  • العربية
  • Čeština
  • ਪੰਜਾਬੀ
  • Русский
  • తెలుగు లిపి
  • हिन्दी
  • Polski
  • Italiano
  • Wikang Tagalog
  • Українська Мова
  • Inne
  • English
  • 正體中文
  • 简体中文
  • Deutsch
  • Español
  • Français
  • Magyar
  • 日本語
  • 한국어
  • Монгол хэл
  • Âu Lạc
  • български
  • Bahasa Melayu
  • فارسی
  • Português
  • Română
  • Bahasa Indonesia
  • ไทย
  • العربية
  • Čeština
  • ਪੰਜਾਬੀ
  • Русский
  • తెలుగు లిపి
  • हिन्दी
  • Polski
  • Italiano
  • Wikang Tagalog
  • Українська Мова
  • Inne
Tytuł
Transkrypcja
Następnie
 

Prawo przyczyny i skutku: Prawdziwe historie o karmie i przemianie duchowej, część 5 wieloczęściowej serii

Szczegóły
Pobierz Docx
Czytaj więcej

W pierwszym śnie, w nocy 21 października 2013 roku, pojawił się jego ojciec i zawołał „Út! Umarłem i odrodziłem się jako świnia w zewnętrznej wiosce. Na przedniej części pyska mam dwie linie biegnące w dół… to są moje wąsy. Na tylnej łapie mam czarną plamkę. Kiedy przyjdziesz do zagrody, podskoczę, żeby cię powitać”.

Dzisiaj przyjrzymy się prawdziwej historii o prawie przyczyny i skutku – ojcu, który odrodził się jako osoba-świnia i zawołał swoją synową, by zabrała go do domu. Historia zaczęła się od serii proroczych snów, które mieli pan Võ Thành Đẫm (znany też jako Út) i jego żona, pani Dương Thị Chơn, w prowincji An Giang, Âu Lạc (znanej też jako Wietnam).

Prawie dziesięć lat temu ta osoba – którą obecnie uważa się za świnię – nadużywała alkoholu i ostatecznie zmarła. Później podobno reinkarnowała się w gminie Vĩnh Chánh w prowincji Long An jako świnia. Ponieważ ojciec pojawił się w snach swojego syna, ale ten nie wierzył w to. Wtedy pojawił się w snach synowej. Dwie lub trzy noce z rzędu.

Pan Đẫm opowiedział, że tej nocy śniło mu się, że przyszedł do niego jego zmarły ojciec. Jego ojciec, Võ Văn Minh, zmarł w wieku 78 lat na skutek udaru mózgu. W pierwszym śnie, w nocy 21 października 2013 roku, pojawił się jego ojciec i zawołał „Út! Umarłem i odrodziłem się jako świnia w zewnętrznej wiosce. Na przedniej części pyska mam dwie linie biegnące w dół… to są moje wąsy. Na tylnej łapie mam czarną plamkę. Kiedy przyjdziesz do zagrody, podskoczę, żeby cię powitać”. Sześć dni później pan Đẫm miał znowu dokładnie ten sam sen. W tamtym czasie nie przywiązywał do tego większej wagi, ponieważ był zajęty codzienną pracą, by zarobić na życie. Dwadzieścia dni po drugim śnie ojciec pojawił się przed nim ponownie i rzekł: „Przyszedłem do ciebie dwa razy – dlaczego nie przyszedłeś mnie szukać? Jestem taki smutny. Przestałem jeść, a oni mnie przytrzymali… i zrobili mi zastrzyk”.

Pan Đẫm wspominał: „Potem, w nocy 22 listopada, pojawił się również w śnie mojej żony. Powiedział jej: ‘Żono Úta, proszę, przyjdź i znajdź mnie. Tak bardzo cierpię. Czekam na ciebie i tęsknię za tobą’.

Po usłyszeniu tego moja żona namawiała mnie, żebym poszedł poszukać świni”. Rankiem 23 listopada żona pana Đẫm udała się do wioski, gdzie wiele rodzin hodowało osobami-świniami. Kiedy pytała o miejsce pasujące do opisu ze snu, jeden z mieszkańców skierował ją do chlewni pani Lê Mỹ Hạnh. Po wyjaśnieniu całej historii właścicielce, natychmiast udała się do zagrody i ze zdumieniem dostrzegła wśród stada osobę-świnię, która wyglądała dokładnie tak, jak we śnie opisał ją jej teść.

„Moja żona opowiedziała im wszystko i poprosiła o sprzedaż tej świni. Zgodzili się ją sprzedać za 2,5 miliona đồng (96 USD). Świnia ważyła około 30 kilogramów. Była to świnia o wydatnym brzuchu, z żółtym włosem i wieloma czarnymi plamami. Naprawdę dziwne było to, że kiedy zobaczyła moją żonę, natychmiast wykazała podekscytowanie – podskoczyła, unosząc dwie przednie łapy. Jej uszy drgały w kółko. „A kiedy posadziliśmy ją na motocyklu, by zabrać do domu, siedziała cicho i spokojnie, zupełnie jak osoba, która jeździ” – powiedział pan Đẫm.

Posłuchajmy teraz relacji cô Ba Sữa, lokalnego świadka tych wydarzeń, i jej opisu tego, co widziała i słyszała.

Mieszkańcy powiedzieli nam, że była pani wśród osób, które były świadkami niezwykłych wydarzeń związanych ze świnią hodowaną w pobliżu. Czy to prawda?

Tak, to wydarzyło się niedaleko stąd. Czwarta synowa w tej rodzinie powiedziała, że śniła o swoim teściu. W śnie powiedział jej: „Odrodziłem się jako świnia w pobliżu. Powinnaś zebrać pieniądze i mnie wykupić”.

Tego dnia poszłam odwiedzić moją siostrzenicę. Słyszałam, jak mówiła: „Dlaczego ta świnia jest taka dziwna? Wydaje się, że w ogóle nie śpi. Kiedy nie śpi, ciągle skacze. Ta świnia różni się od wszystkich innych”.

Powiedziałam: „Kiedy to słyszę, przypomina mi się – to prawda, pani Chơn tam w środku powiedziała mi kiedyś, że jej teść odrodził się jako świnia”.

Wtedy młoda kobieta powiedziała: „Cóż, jeśli to naprawdę jej teść, niech go wykupi i zabierze do domu”.

Po sprowadzeniu do domu tej osoby-świni, pan Đẫm i jego żona stopniowo zaczęli dostrzegać wiele niezwykłych i zaskakujących cech w jego zachowaniu.

Kiedy go tam sprowadziliśmy, na chodniku wciąż stała woda. Był brudny. Biegał w kółko, pluskał się i miotał przez chwilę, a potem wskoczył do domu. Potem nigdzie nie wychodził – po prostu przebywał w domu jak zwykle.

Czy jadł paszę dla świń?

Nie, nie jadł paszy. Jadł ryż i przekąski. Jadł tylko owsiankę.

Pan Đẫm opowiedział, dlaczego zdecydował się zostać wegetarianinem i jakie przesłanie chciał przekazać widzom.

Jeśli będziesz zabijać żywe istoty, to gdy raz odbierzesz życie, nigdy nie będziesz w stanie go przywrócić. Postanowiłem więc powrócić na ścieżkę, której nauczał Budda – wydaje mi się, że jest to bezpieczniejsza droga.

Powinniśmy po prostu powrócić na ścieżkę duchową i angażować się w działalność charytatywną, aby pomagać ludziom. Ale tak naprawdę, jeśli się nad tym zastanowić, nie pomagasz tylko innym – pomagasz również sobie.

W buddyzmie istnieje powiedzenie: jeśli chcesz poznać swoje poprzednie życie, spójrz na to, czego doświadczasz w tym życiu; jeśli chcesz poznać swoje następne życie, spójrz na to, co robisz teraz. To przypomnienie, że każde działanie pociąga za sobą konsekwencje. Budda nauczał, że istoty są ze sobą powiązane przez wiele wcieleń, zmieniając role jako członkowie rodziny i bliscy, a poprzez pragnienia i krzywdzenie jeszcze mocniej wiążą się z cyklem narodzin i śmierci. Jednak reinkarnacja nie ma trwać w nieskończoność – ostatecznym celem buddyzmu jest wyzwolenie, uwolnienie się od cierpienia i osiągnięcie nirwany. Historie takie jak ta o mężczyźnie, który podobno odrodził się jako osoba-świnia, przypominają ludziom o karmie i cyklu reinkarnacji – o tym, jak życie może przybierać różne formy, ale cierpienie trwa, dopóki wyrządzamy krzywdę. Niech ta historia przypomina nam, abyśmy byli życzliwsi i wybierali współczucie – tak aby niezależnie od tego, jakie ścieżki przed nami leżą, były one lżejsze i spokojniejsze.
Obejrzyj więcej
Najnowsze filmy wideo
Między Mistrzem a uczniami
2026-04-11
1 Poglądy
Godne uwagi wiadomości
2026-04-10
603 Poglądy
Między Mistrzem a uczniami
2026-04-10
752 Poglądy
38:23
Godne uwagi wiadomości
2026-04-09
297 Poglądy
Godne uwagi wiadomości
2026-04-09
848 Poglądy
Słowa mądrości
2026-04-09
281 Poglądy
Podróż przez Krainy Estetyczne
2026-04-09
464 Poglądy
Wegańska elita
2026-04-09
299 Poglądy
Między Mistrzem a uczniami
2026-04-09
1021 Poglądy
Udostępnij
Udostępnij dla
Umieść film
Rozpocznij od
Pobierz
Telefon komórkowy
Telefon komórkowy
iPhone
Android
Oglądaj w przeglądarce mobilnej
GO
GO
Aplikacja
Zeskanuj kod QR lub wybierz odpowiedni system telefoniczny do pobrania
iPhone
Android
Prompt
OK
Pobierz